Varringrad - spowity mgłą kraj, wciąż opłakujący wojenne straty. Czy zechcesz tu przybyć?
 
IndeksPortalCalendarFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Główna Izba [Zakaz Porywania]

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Yvyenne
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 06/04/2009
Liczba postów : 81
Skąd : Północne Krainy Varringardu

PisanieTemat: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Sob Kwi 18, 2009 9:28 pm

Jest to duże, jasne pomieszczenie, wypełnione istotami najróżniejszych gatunków ze świata. W kątach widać zakapturzone postacie pragnące zachować anonimowość, na środku zaś sali kilku stałych klientów opowiadających sobie stare, sprośne kawały. Cztery skromne, młode dziewczyny obsługują gości, po lewej stronie ławy rozsiadło się kilku grajków rozmiłowanych w skocznych piosenkach. Kotara przysłaniające drzwi za ladą poruszała się lekko pokazując od czasu do czasu mrok następnego pomieszczenia, co nadawało jej tajemniczości.

Karczmarz Dugon -zaufany przyjaciel Yvyenne, jest karczmarzem od niepamiętnych lat. Podczas wojny dawał schronienie tym, którzy tego potrzebowali. Ma już swój wiek, ale człowiekiem jest poczciwym, choć srogim. Mistrz sztuczek kościanych. Lepiej z nim nie zadzierać, bo ciało ma wciąż nienagannie zbudowane. Przez jego twarz ciągną się dwie długie blizny- pamiątka z przeszłości.

Nastka -dziewczę usługujące w karczmie. Córka Dugona, oddana na wychowanie Yvyenne. Potajemnie uczyła Nastę sztuki miecza, ale ta nigdy jej nie przyswoiła. Urody nienagannej z brąz włoskami, piegowatą twarzyczką i bardzo kobiecych kształtów. Niegdyś podejrzewana o czary, bo potrafiła sobie zjednać serce każdego. Uratowana przez Yvyenne, wprost ze stosu. Dziewczyna gadatliwa i uprzejma.

opis (c)Beatrice & Yvyenne


Ostatnio zmieniony przez Yvyenne dnia Wto Kwi 21, 2009 7:14 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://varringard.forumpolish.com
Esellenostriafe
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 18/04/2009
Liczba postów : 123
Wiek : 32

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Sob Kwi 18, 2009 10:34 pm

Drzwi z charakterystycznym dźwiękiem powoli otworzyły się do wewnętrznej strony, a w nich pojawiła się drobna osoba dość wysokiej, jakże przy tym smukłej dziewczyny. Ona wdzięcznie zarzucając swymi długimi włosami, które wydały się odbijać nikłe smugi światła, pochodzące z palącej się przy ladzie lampy. Westchnąwszy, zamknęła za sobą drzwi, po czym skierowała się do pierwszego stolika w kącie. Gdy znajdowała się na tyle blisko, by móc odsunąć krzesło zsunęła z ramion płaszcz o barwie jaśminu. Zawiesiła go na oparciu siedziska, po chwili siadając na nim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Beatrice
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 16/04/2009
Liczba postów : 143
Wiek : 34

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Sob Kwi 18, 2009 10:46 pm

Wślizgnęła się tuż za nieznajomą, uśmiechając się chłodno. Oczywiście jak zwykle nie sięgał on uch. Dmuchnęła sobie w smoliste kosmyki niesfornych włosów, które opadały jej na twarz. Zgrabnymi, delikatnymi dłońmi zrzuciła kaptur z głowy. Ogarnęła pomieszczenie spojrzeniem jadeitowych oczu. Zdjęła czarny płaszcz, a po chwili rzuciła go na pierwszy lepszy wolny stolik. Po chwili lekkim krokiem powędrowała w jego kierunku, odsuwając krzesło. Usiadła, rozglądając się uważnie po karczmie. Jeszcze nigdy nie zaglądała w te strony, bynajmniej jej się tak zdawało, więc uznała, że obserwowanie to teraz najlepsze wyjście.

_________________
Niecywilizowanych, którzy mordują, należy w cywilizowany sposób wymordować. Niech żyje cywilizacja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Esellenostriafe
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 18/04/2009
Liczba postów : 123
Wiek : 32

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 9:55 am

Czując rześki powiew wiatru, spowodowany czyimś przyjściem, zmrużyła oczy. Włosy powędrowały ku jej twarzy, przysłaniając ją prawie że całkowicie. Mruknęła coś pod nosem, jakby zdegustowana, po czym obróciła powoli głowę w kierunku wyjścia. Przypatrując się chwile owej przybyłej dziewczynie, zaczesała palcami włosy, zagarniając je do tyłu. W końcu wydukała cicho:
- Beatrice? To ty...?- Zapytawszy, uśmiechnęła się delikatnie kącikami ust. Jej ciało mimowolnie skierowało się w stronę, w którą spoglądała. Czekając na odpowiedź - przychylną, bądź i nie - oparła łokieć blat stołu, a na nim dłoń. Jej wąskie palce drugiej ręki nadal przeczesywały rozwiany chaos, panujący na jej głowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Beatrice
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 16/04/2009
Liczba postów : 143
Wiek : 34

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 11:51 am

Odwróciła się w stronę Ellen. Z początku jej nie poznawała, aczkolwiek później coś zaczęło świtać w jej głowie. Ile się nie widziały? Minęły chyba wieki od ich ostatniego spotkania, a tamta ją zapamiętała. Na jej ustach zabłąkał się słaby uśmiech, po czym szybkim ruchem zabrała płaszcz. Ostrożnie podeszła do dziewczyny, po chwili wpraszając się na jedno z krzeseł przy jej stoliku. Westchnęła cicho, wodząc wzrokiem po jej twarzy.
- A kogo mogłabyś się spodziewać, moja droga? - Zapytała miękkim, lecz dość chłodnym tonem głosu. Wyprostowała się, kątem oka zerkając na kelnerkę.
- Tylko szaleńcy opuściliby tamten kraj i wyruszyliby tak daleko, jak do krain Varringard'u - dodała po chwili, tym razem z szerszym uśmiechem na ustach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Esellenostriafe
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 18/04/2009
Liczba postów : 123
Wiek : 32

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 12:08 pm

Chwilę wpatrywała się w nią, jak zahipnotyzowana.
- Czy ja wiem... - wyszeptała załamującym się głosem.- W krainach Varringard'u jest łatwiej... o wiele - odparła, kwasząc się nieco. Miała ostatnio więcej problemów, niż przeciętny obywatel, ale... Czy można nazwać wampira przeciętnym obywatelem? Westchnąwszy cicho, podparła polik o rozpostartą dłoń.
- Cóż... We Włoszech nie powodziło mi się zbytnio, jeżeli o to chodzi. Volturi mają swoje ciężkie zasady, których uważnie przestrzegają, a ci, którzy odważą się je złamać... Chyba im życie niemiłe. - Mówiąc, ciągle patrzyła na nią, choć na końcu swojego, jakże krótkiego wypowiedzenia zwróciła wzrok na swoje dłonie, które splecione opierały się na blacie mahoniowego stołu.
- Zważywszy na twoją obecność także i twojej osobie nie sposób było się przyzwyczaić do reguł panujących w tamtych stronach...- Spojrzała na nią z przekąsem, który po chwili znikł z jej bladej, niczym śnieg twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Beatrice
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 16/04/2009
Liczba postów : 143
Wiek : 34

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 12:46 pm

Jeżeli wypowiedzi dziewczyny choć trochę ją rozdrażniły, nie dała po sobie tego poznać. Maska wyćwiczonej arogancji i zobojętniałości, tyle. Zaklęła na gospodarza, a gdy jedna z kelnerek podeszła do ich stolika zamówiła czerwone wino. Kiedy tamta odeszła, zwróciła wzrok ku Ell. Zmrużyła jasnozielone oczy, a na jej twarzy przez chwilę gościł nikły, niemalże niezauważalny uśmieszek.
- Łatwiej, powiadasz? - Westchnęła sztucznie, udając przejętą losem towarzyszki. Cóż, w prawdzie rzeczy ona wcale nie była jej obojętną. Choć w większości przypadków do wampirów odnosiła się lekceważąco, może też ironicznie, ta była jej bliską.
- Ach, nie moja wina, że taki wymyślili sobie zasady - wzruszyła ramionami, po czym kontynuowała: - Przynajmniej ja byłam zadowolona z panujących tam regułek. No, dobrze, może do pewnego czasu. Nie sądzę również, aby moja obecność w stronach Włoch cokolwiek zmieniła. Może moje nieliczne grono tak zwanych przyjaciół, acz nie ja sama - zakończyła, kładąc łokcie na stoliku. Zerknęła spod byka na karczmarza, który znowu się ociągał w zamówieniach. Z pewnością przydałaby się im dodatkowa ręka do pomocy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Spectus
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 06/04/2009
Liczba postów : 13

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 2:49 pm

Drzwi starej karczmy otwierają się bezszelestnie, a w nich ukazuje się tajemnicza postać w czarnym płaszczu na którym widnieją białe jastrzębie. Usiał przy barze i poprosił o duże ważone piwo, ponieważ po swojej długiej drodze ze Wschodu był bardzo spragniony, widać było, że załatwił wielu ludzi ponieważ miał pociętą bluzę oraz zaschniętą krew na dłoni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Spectus
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 06/04/2009
Liczba postów : 13

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 3:02 pm

Nawiązał kontrakt wzrokowy z dwiema kobietami w ciemnych ubraniach, po chwili spytał się ich donośnym głosem skąd pochodzą.
- Witam, skąd pochodzicie, wydaje mi się, że was kiedyś widziałem - popatrzył na obie dziewczyny i przypomniał sobie wojnę pomiędzy sojuszem wschodu oraz zachodu przeciwko południu i północy.
- To chyba wy uratowałyście mi życie w Bitwie pod Lavengardem - powiedział to głosem pełnym wdzięczności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Esellenostriafe
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 18/04/2009
Liczba postów : 123
Wiek : 32

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 3:06 pm

Ona jedynie przytaknęła, nie chcąc się spierać z przybyłym chłopakiem. Podążając jednak za wzrokiem dziewczyny zerknęła na barmana. O tak, pomoc w każdym znaczeniu tego słowa. Po chwili przerzuciła spojrzenie na ścianę, jakby nieobecnym wzrokiem. W zamyśleniu przez chwile obecna jedynie ciałem, przymknęła zmęczone powieki. Nagle z letargu wybudziło ją donośne rżenie, co oznaczało, że karczma zaraz zostanie odwiedzona przez następnego wędrowca. Zaciskając mocno powieki, by się wybudzić, zerknęła kątem oka na drzwi, które otworzyły się z hukiem. Stanął w nich wysoki, dobrze zbudowany mężczyzna, jednak jego twarz przykrywał kaptur, a ciało ciemna peleryna, snująca się za nim, niczym cień. Ten obraz zaintrygował ciemnowłosą, albowiem podążał dość szybkim krokiem w kierunku stolika, przy którym zasiadały dziewczęta. Zatrzymał się przed nimi, skinąwszy głową zapytał obojętnym tonem:
- Esellenostriafe A...- uciął, widząc zacięty wyraz twarzy właścicielki imienia.- To dla ciebie - wyparował, wręczając piwnookiej kopertę, zapieczętowaną pieczęcią wyrażającą znakiem `V`. Ona od razu zrozumiała, kto jest nadawcą. Potulnie, jak jagnię odebrała podarunek, skinąwszy przy tym lekko, prawie niezauważalnie głową, po czym położyła list na stole, jakby w ogóle nie miał dla niej znaczenia. Ściągnęła brwi, zaskoczona, czego jeszcze może oczekiwać od posłańca. Ten od razu wskazał dłonią na drzwi karczmy. Spojrzała na niego pytająco, a ten wycedził:
- Volturi uważają ponadto, że winni ci są nowego powiernika... Może nie jest tak zwinny i szybki, jak powinien, ale za to pochodzi z jednej z najlepszych stajni Włoskich. - Gdy skończył tłumaczyć skłonił się ponownie, po chwili kierując się do wyjścia. Wampirzyca wreszcie jęła powstać z krzesła. Zaskoczona tym obrotem sprawy pochwyciła go za rękę, próbując zatrzymać. Mężczyzna odwrócił się do nich przodem, ukazując swą twarz, tak samą bladą, jak i u niej samej. Jej uścisk powoli się rozluźniał. Rozpoznała go, a co za tym szło, Beatrice pewnie także. W końcu opuściła dłoń, która powróciła na swoje miejsce, tak jak i ciało odbiorcy przesyłki. Opadła na krzesło bezwładnie, odchylając głowę do tyłu. Po dłuższym odstępie czasu zagarnęła list do dłoni, czekając na reakcję kompanki, jak i przybysza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Beatrice
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 16/04/2009
Liczba postów : 143
Wiek : 34

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 3:22 pm

Szturchnęła Ellen, a w jej oczach pojawiły się iskierki rozbawienia. Zlustrowała go chłodnym, na pozór zobojętniałym spojrzeniem. Mruknęła coś pod nosem, najprawdopodobniej w duchu śmiejąc się z mężczyzny.
- Huh, nie musisz się wydzierać - burknęła, rozglądając się dookoła. Na szczęście, i o dziwo, dziś karczma nie była przepełniona.
- Skąd pochodzimy, pytasz? - Uniosła brew, kątem oka zerkając na towarzyszkę. Nie miała zamiaru mówić kim jest, skąd przybyła, lub gdzie zamierza się wybrać. Uznała, że będzie dość zabawnie, jeżeli najpierw się z nim podroczy.
- Wątpię, abym kiedykolwiek uratowała komuś życie. Tym się akurat nie zajmuję! - Odparła mu, kręcąc głową. Uśmiechnęła się delikatnie na widok kelnerki. Tamta wręczyła jej butelkę wina. Beatrice wyjęła z sakwy kilka srebrnych monet, walutę we Włoszech. Cóż, nie opłacało jej się wydawać tutejszych pieniędzy, kiedy zostały jej inne. Odprowadziła ją wzrokiem, po czym ponownie spojrzała na gościa. Przez chwilę spoglądała na niego w osłupieniu. Cóż, nie ukrywała zdziwienia, które ją ogarniało. Przede wszystkim zastanawiała się, jak znaleźli Ellen, a co dopiero półdemona. Zaklęła pod nosem, mrużąc oczy. Skinęła mu sztywno głową, podnosząc się z miejsca. Wygładziła fałdy sukni, nie mając co zrobić z rękoma.
- Damien - szepnęła, wbijając w niego spojrzenie zielonych oczu. Władzie Volturi przekazały jej, że został zabity. Cholerni łgarze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Esellenostriafe
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 18/04/2009
Liczba postów : 123
Wiek : 32

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 3:35 pm

Owy mężczyzna najwyraźniej uznał, że może się dosiąść, zasiadając przy stole. Zlustrował dogłębnie spojrzeniem Ellen, potem Beatrice, na końcu kogoś, kogo nie znał, i najwyraźniej nie miał zamiaru poznać.
- Tak, to ja - odparł, jak na niego zbyt zuchwałym tonem, przez co piwnooka nie potrafiła porównać go to tego, którego znała przed laty.
- Zmieniłeś się...- wyszeptała, podpierając dłonie na blat, zaś na nich podbródek.
- Możliwe. - Wzruszył ramionami, jakby nie było to co najmniej ważne. Teraz spoglądnął na dziewczę o kruczoczarnych lokach. - Jednak co poniektórzy w ogóle...- wycedził, śmiejąc się pod nosem cicho. Ellen odrzuciła włosy do tyłu, spoglądając na niego z zaintrygowaniem
- Co tu robisz? - zapytała w końcu, nie mogąc wytrzymać tego napięcia, które wyczuwała w powietrzu, a wnikając w emocje kompanki chciała, by ta rozluźniła się nieco, zresztą jak i ich towarzysz. Chociaż ona nie potrzebowała odpowiedzi, ponieważ dobrze znała jej treść zapytała o to.
- Cóż - rozpoczął westchnięciem. - Po pierwsze władze Volturi niepokoją się o ciebie... Po twoim zniknięciu mają monumentalne problemy, chociaż tego nie okazując, wstrzymywali się jak mogli przed wysłaniem kogokolwiek po ciebie, a ja i tak wiedziałem, że nie wrócisz...- Zatoczył koło palcem po blacie. - Tak, jak i demonica - dodał, jakby z obrzydzeniem, które próbował maskować. Dziewczyna nie takiej odpowiedzi oczekiwała, więc przygryzła delikatnie dolną wargę, zezując na zielonooką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Beatrice
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 16/04/2009
Liczba postów : 143
Wiek : 34

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 3:48 pm

Zacisnęła zęby, powstrzymując ostrą odpowiedź cisnącą jej się na usta. Opadła na krzesło, po czym usiadła wygodnie. Skrzywiła się na wiadomości doniesione przez mężczyznę. Och, czy oni naprawdę się martwili? Głupcy po prostu nie mają wystarczających sił. Ich problem. Westchnęła cicho, nadal trzymając na oku Damien'a.
- Myślałam, że od ostatniego incydentu nie zechcą utrzymywać ze mną kontaktu - burknęła, krzyżując ręce. Zastanawiała się przez chwilę, kto go przysłał. Ciekawa była, kto tym razem został przełożonym Wysłannika. Uznała, że spyta się później. Odkorkowała wino i upiła łyka, po czym położyła je koło nogi krzesła.
- Władze się zmieniły? Coś nowego w Kapitule? - Kątem oka zerknęła na mężczyznę, wyczekując odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Esellenostriafe
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 18/04/2009
Liczba postów : 123
Wiek : 32

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 3:55 pm

- Co do incydentu... Jakoś wypadło im z głowy, bynajmniej tak mi się zdaje...- wyparował, uśmiechając się zadziornie, tak jak to wielbiła Ellen. Ona całą rozmowę przesiedziała w ciszy, nasłuchując jedynie ich rozmów, kiedy to znowu mężczyzna odparł:
- Hm...- udając, że się zastanawia, grał na zwłokę, wiedząc, że dziewczę siedzące obok niego zna już jego każdą myśl.- Nie, wszystko po staremu, jak zawsze... Przecież wampiry nie umierają tak szybko, a ich kadencje trwają wieki, co niekiedy jest raczej udręką, niż chwałą...- wyznał, sięgając po butelkę wina stojącą przy krześle demona. Szybko pochwycił ją, upił kilka łyków, niby spragniony, po czym odłożył ją z powrotem na miejsce, śmiejąc się pod nosem.
- A co u ciebie, droga Beatrice? - zapytał z udawaną życzliwością, teraz ignorując obecność drugiej dziewczyny, a raczej wampirzycy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Beatrice
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 16/04/2009
Liczba postów : 143
Wiek : 34

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 4:07 pm

Zmarszczyła brwi, spoglądając na wino. Westchnęła z przesadnym rozżaleniem, kiedy usłyszała o tym, że Władze nie pamiętają, jak Zielonooka narozrabiała. Wymamrotała coś pod nosem, zapewne wyklinając ich krótką pamięć.
- Taak, niestety tak szybko nie umierają. Hm, jeżeli chcesz, mogę to załatwić - mrugnęła porozumiewawczo do mężczyzny, z subtelną nutką rozbawienia w głosie. Odgarnęła włosy do tyłu, opierając łokcie na stoliku.
- Ostatnio nie mogę znaleźć nic ciekawego do roboty. Szwendam się to tu, to tam. Ach, prawie nic się nie zmieniło. Doskonale wiesz, jaka jestem, Damien'ie - uśmiechnęła się kącikiem ust, unosząc wyżej głowę.
- W końcu towarzyszyłeś mi przez jakiś czas, no nie? - Powiedziała miękko, opierając brodę o dłonie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Spectus
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 06/04/2009
Liczba postów : 13

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 6:38 pm

Nagle mężczyzna popatrzył na zegar stojący w holu i wyszedł, wsiadł na swojego rumaka i odjechał w stronę Wschodnich krain.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Beatrice
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 16/04/2009
Liczba postów : 143
Wiek : 34

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 6:53 pm

Zerknęła za nieznajomym, uśmiechając się kpiąco. Odprowadziła go wzrokiem, po czym swoją uwagę skierowała na towarzyszy. Chwilę później westchnęła, sięgając po butelkę wina. Upiła kilka łyków, później odstawiając ją na róg stołu. Cóż, miała nadzieję, że nie spadnie na podłogę. Jak na ten kraj trunek był cholernie dobry.
- Hm, a ten gdzie się wybył? - Burknęła wreszcie, mając na myśli Spectus'a.
- Sądząc po kierunku, w który odjechał.. Wschód, nieprawdaż? - Bardziej stwierdziła, niż zapytała. Przymknęła jadeitowe oczy, stukając palcami w butelkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yvyenne
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 06/04/2009
Liczba postów : 81
Skąd : Północne Krainy Varringardu

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 8:14 pm

Drzwi karczmy otworzyły się z lekkim skrzypnięciem. Do środka weszła dziewczyna z czarnymi jak noc włosami. Prześlizgnęła się w kąt i zarzuciła na głowę ciemny kaptur. Mimo iż kaptur skutecznie zakrywał jej oczy było widać błysk tęczówek kiedy przesunęły się, by ogarnąć pomieszczenie. Postać odchyliła sie na krześle i mruknęła coś, w tym samym momencie podbiegł do niej karczmarz i szepnął jej coś na ucho. Dziewczyna skinęła głową i odprawiła go szybkim gestem dłoni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://varringard.forumpolish.com
Beatrice
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 16/04/2009
Liczba postów : 143
Wiek : 34

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 8:49 pm

Spojrzała na nowo przybyłą, przyglądając jej się z zaciekawieniem. Na pewno nie była jedną z tych panienek, które przychodziły tu, aby się zabawić. I dobrze. Mimowolnie kącik ust Beatrice uniósł się w półuśmiechu. W końcu odwróciła się do swoich towarzyszy, nucąc pod nosem jakąś piosenkę. Poprawiła gorset i kątem oka zerknęła na okno. Słońce już dawno zaszło, a teraz drogi oświetlały najjaśniejsze gwiazdy. Niekiedy księżyc wyjrzał zza czarnych chmur, dodając wieczorowi pewnego uroku. Tylko tyle zdołała zaobserwować, może to dlatego, że pogoda niezbyt ją interesowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yvyenne
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 06/04/2009
Liczba postów : 81
Skąd : Północne Krainy Varringardu

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 8:57 pm

/Kocham gorsety!

Uniosła głowę i jeszcze raz zlustrowała pomieszczenie wzrokiem. Trzy skromnie, a wręcz skąpo ubrane panienki. Grajkowie i kilku pijaków-hazardzistów. Jeden z nich pomachał dziewczynie, a ta łaskawie odwzajemniła gest. Odchyliła się mocniej na dębowym krześle i machnęła ręką do kelnerki, zamiatającej podłogę i przy tym, machającą zadkiem przed nosem kiego pijaczyny. Yvyenne prychnęła tylko lekceważąco i zaczęła na stole kreślić różnorakie wzory.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://varringard.forumpolish.com
Beatrice
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 16/04/2009
Liczba postów : 143
Wiek : 34

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 9:09 pm

/ Ja też :>


Zaśmiała się pod nosem, zauważając skrzywioną minę nieznajomej. Szybko sprawdziła, czy broń jest na swoim miejscu, po czym wstała, bezgłośnie odsuwając krzesło.
- Wybaczcie - szepnęła do swoich kompanów, wygładzając fałdy sukni. Uniosła dumnie głowę, po czym odwróciła się, szukając wzrokiem kobiety. Kiedy ją zauważyła podeszła do niej lekkim, śmiałym krokiem. Na twarzy Zielonookiej zagościł chłodny uśmiech, posłany w stronę Yv. Skłoniła się z przesadną uprzejmością, nie spuszczając wzroku z dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yvyenne
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 06/04/2009
Liczba postów : 81
Skąd : Północne Krainy Varringardu

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 9:15 pm

Uśmiechnęła się szeroko, a jednak jej uśmiechu nie było widać ze względu na kaptur. Ręką przejechała po ostrzu zatkniętym u pasa i stwierdziwszy, że jest na miejscu skinęła głową. Wbiła spojrzenie czarnych oczu w Beatrice i wskazała krzesło naprzeciwko siebie. Jej gesty wyglądały na tak naturalne, jakby znała kobietę od dawna i spotkały się tylko po to by podzielić się ostatnimi przeżyciami. Założyła nogę na nogę i uśmiechnęła się ponownie.
-Wybacz, że rozmawiam z tobą w kapturze -a jednak! Czyżby jakieś maniery czaiły się w zimnej główce Yvyenne?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://varringard.forumpolish.com
Beatrice
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 16/04/2009
Liczba postów : 143
Wiek : 34

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Nie Kwi 19, 2009 9:24 pm

Skinęła głową w geście podziękowania. Ot taki zwykły, uprzejmy odruch. Opadła na krzesło, kładąc zimne dłonie na stolik. Potrząsnęła jeszcze głową, tym samym odgarniając kruczoczarne kosmyki włosów z czoła. Cóż, ostatnio wszystko działało na przekór Beatrice. Przynajmniej dobrze udawała, że wcale jej to nie drażni.
- Ależ nie ma za co.. - urwała, gdyż nie znała jej imienia. Po prostu zmuszała ją, aby wyjawiła je Zielonookiej. Na razie sama nie zamierzała się przedstawić, dopóty, dopóki nieznajoma nie zrobi tego pierwsza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Esellenostriafe
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 18/04/2009
Liczba postów : 123
Wiek : 32

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Pon Kwi 20, 2009 5:20 pm

Ona powróciwszy ze swej długiej podróży w niebyt, odchrząknęła znacząco, jednak zachowując przy tym kulturę.
- Beat...?!- Rozejrzawszy się dookoła w poszukiwaniu towarzyszki wreszcie odnalazła ją przy sąsiednim stoliku. Westchnąwszy załamała dłonie. Jej włosy opadły na przód, zasłaniając oczy. Mruknęła pod nosem zdegustowana, jakby własnym zachowaniem. Po chwili uniosła nieco głowę, zaciągając włosy do tyłu, po czym spięła je cienką, srebrną gumką w koński ogon. Kiedy to uczyniła wstała z krzesła, nałożyła narzutę, skinąwszy Beatrice, skierowała się ku wyjściu, nie widząc sensu dalszego przebywania w tym miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ofelia
Mieszkaniec
Mieszkaniec
avatar

Join date : 20/04/2009
Liczba postów : 19
Wiek : 32

PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   Pon Kwi 20, 2009 5:25 pm

Weszła do karczmy stukając obcasami u butów. Kiwnęła głową do Beatrice. Spojrzała na inne obecne tutaj osoby, których nie znała.
- Witaj, Alcarin - mruknęła, lecz na tyle głośno, aby kobieta mogła usłyszeć jej słowa. - Kope lat. - wybuchnęła śmiechem, po czym zajęła miejsce przy ladzie.


Ostatnio zmieniony przez Ofelia dnia Pon Kwi 20, 2009 5:29 pm, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : Kopę?! OMG. Błąd.)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Główna Izba [Zakaz Porywania]   

Powrót do góry Go down
 
Główna Izba [Zakaz Porywania]
Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Zakaz palenia czarownic
» Izba przyjęć
» Izba Pamięci
» Izba przyjęć
» Izba Pamięci

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Varringard :: Tereny Nieopanowane :: Karczma 'Na Rozdrożu'-
Skocz do: